Leszek Rak's Site
OSTOJA
i krajobrazy polskie
Wiersze


  Home
  Aforyzmy - link
  Gazety
  Informacje
  Poezja
  Polska
  Religia
  Wiersze
  Send email to
Ostoja


CZTERY GARŚCIE LIMERYKÓW I NIE TYLKO...

(rymowanki cacanki)


mój znajomy pół-choleryk
miał ochotę na limeryk
więc się zabrał do roboty
i pół dnia wylewał poty
nagle zerwał się i wrzasnął... do cholery

***

panna Basia zakochasia
gustująca w gołowąsach
- młoda lwica na zastrzyki...
ciurkiem pisze limeryki
wprost z rękawa je wytrząsa

***

pewien, dystyngowany pan - wojskowy, podrywał panią
a więc najpierw, dwa dni i dwie noce, jak cień chodził za nią
potem szarżę przypuszczał za szarżą - jak lis rudo-złoty
cichcem się skradał, kluczył, okrążał - udeżał w zaloty

i zeźlił panią... że aż wrzasnęła - panie - do roboty...


Augusta, luty 12, 2008 - 13:21


***

pies i wilk

pies z kulawą nogą
szedł drogą
ku-k-śtyk... ku-k-śtyk...
nadleciał wilk

- bracie... a co tobie?

- a nic... kuleję sobie...


Augusta, luty 25, 2008 - 9:01


***


Poema Naiwne

 Bez Iluzji
 Miniatury Słowne
 Na Krawędzi Źycia
 W Kręgu Światła
 Limeryki